Mięso nie jest eko!

Kiełbaski, wędliny, kotlety! Aż ślinka cieknie. I ja mam je zamienić na jakąś fasolę?

Nie ma co się oszukiwać – żyjemy w kulturze mięsa. Na śniadanie parówki, po szkole kebab albo kurczaki z popularnych restauracji fast foodowych na literę M, a na niedzielny obiad u babci pieczony schab albo mielone. Jemy i przez myśl nam nawet nie przejdzie, jakie to ma konsekwencje dla środowiska. Niestety… mimo że niewidoczne gołym okiem, są one ogromne. Może więc jednak warto pomyśleć, czy czasem nie zamienić ulubionego kotleta na wegetariański odpowiednik…?

A WŁAŚCIWIE DLACZEGO JEDZENIA MIĘSA SZKODZI ZIEMI? 

– W celu uzyskania terenów pod pastwiska i pola uprawne na paszę dla zwierząt masowo wycina się lasy

– Hodowla zwierząt prowadzi do wyniszczenia gleby, która nie nadaje się wtedy do uprawy roślin

– Odchody zwierząt hodowlanych zawierają metan – najbardziej agresywny gaz cieplarniany, a także produkują kwas, który odpowiada za kwaśne opady

– Silnie toksyczne nieczystości zwierzęce często trafiają do rzek i je zatruwają 

– Do produkcji mięsa zużywa się ogromne ilości wody – około 1/3 (!) światowych zasobów 

kliknij w zdjęcie powyżej!

JAK MOŻESZ TO ZMIENIĆ? 

Nie każdy musi być wege, dlatego postaw na flexitarianizm! To elastyczny wegetarianizm – nie rezygnujesz z mięsa, ale jesz je tylko od czasu do czasu.

CZY WIESZ ŻE…

Rocznie na świecie jest zabijanych około 70 miliardów zwierząt!

Do wyprodukowania jednego hamburgera potrzeba tyle wody, ile zużywa człowiek pod prysznicem przez 2 miesiące?

Przemysł mięsny odpowiada za emisję ok. 15% gazów cieplarnianych? To więcej niż cały sektor transportu!

Chcesz się dowiedzieć jeszcze więcej?

OBEJRZYJ TEN FILMIK!

ZADANIE nr 1 – WEGE MASTERCHEF

Przygotuj  pyszny bezmięsny obiad z jednego z podanych przepisów! 

Czas do czwartku 4 lutego do wieczora 🙂

Ich autorem przepisów jest Pan Eryk Wałkowicz, autor książek kulinarnych oraz bloga >erVegan<

Na swoim blogu i książkach kulinarnych udowadnia, że weganizm nie jest nudny, biszkopt bez jajek również da się upiec, a dieta roślinna jest w pełni odpowiednia dla naszego zdrowia i może przynieść wiele korzyści, nie tylko zdrowotnych. Zamienia fasolę w mocno czekoladowe brownie, marchewkę w pasztet, a dzięki dietetycznemu wykształceniu obala popularne mity na temat wegetarianizmu.

Meksykańskie burgery z kaszy jaglanej i czerwonej fasoli

Aromatyczne, sycące i pełne meksykańskich smaków. Z czerwoną fasolą, kukurydzą i mnóstwem kolendry! Ubierzcie je w dobrą bułę z awokado i sosem czosnkowym. Meksykańskie burgery rządzą!

Składniki na około 14 sztuk w zależności od rozmiaru:

  • ¾ szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1 puszka czerwonej fasoli (lub 1½ szklanki namoczonej i ugotowanej)
  • 1 puszka kukurydzy
  • 5 łyżeczek koncentratu pomidorowego
  • 3 łyżki zmielonych płatków owsianych
  • ½ szklanki pestek słonecznika
  • 1 łyżeczka mielonych nasion kolendry
  • 1 łyżka płatków drożdżowych (opcjonalnie)
  • 2 łyżeczki wędzonej papryki słodkiej
  • 1 mała czerwona cebula
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 spory pęczek świeżej kolendry
  • dodatki: wegański majonez, sos BBQ, salsa, awokado, mięta, pomidor, cebula itd.

Przygotowanie:

1. Kaszę przepłucz wrzącą wodą. W około 1½–2 szklankach wody rozpuść koncentrat pomidorowy, zalej płynem kaszę i doprowadź do wrzenia. Gotuj kaszę na średnim ogniu, aż wchłonie wodę i odrobinę się rozklei (ale nie za bardzo, bo burgery będą zbyt miękkie).

2. Fasolę i kukurydzę odsącz z zalewy i przepłucz. ¾ fasoli zmiksuj na gładką masę, a pozostałą cześć posiekaj na małe kawałki razem ze świeżą kolendrą i papryczką chili.

3. Do ugotowanej kaszy dodaj pastę z fasoli, posiekaną fasolę i kukurydzę w całości (dowolna ilość, można mniej), zmiażdżone nasiona kolendry i drobno posiekaną cebulę.

4. Ziarna słonecznika zmiel w młynku i dodaj je razem ze zmielonymi płatkami owsianymi (można po prostu użyć mąki owsianej) do masy. Następnie wlej olej, dodaj przyprawy i dopraw do smaku solą i pieprzem – ewentualnie większą ilością przypraw, w tym tych ulubionych (można dodać np. sos sojowy).

5. Gotową masę odstaw do ostygnięcia na kilkanaście minut, aż zgęstnieje. W tym czasie nagrzej piekarnik do 200°C.

6. Kotlety formuj dłońmi, co chwila zwilżając je wodą, aby burgery łatwiej się formowały. Piecz w piekarniku przez ok. 30 minut, aż będą powoli się przypalać i utworzy się charakterystyczna chrupiąca skorupka (polecam na termoobiegu), przewracając je na drugą stronę (ostrożnie, najlepiej łopatką) pod koniec pieczenia. Podawaj z dobrą grahamką, ulubionymi sosami i warzywami. Smacznego!

Kotlety marchewkowe z białą fasolą

Prosty w przyrządzeniu, odpowiednio zbilansowany, a do tego jeszcze smaczny posiłek na diecie roślinnej? To łatwe! Przekonaj się sam, udowodnię Ci to właśnie w tym wpisie. Te proste kotleciki strączkowe z tartą marchewką wymagają odrobiny wkładu pracy (15 minut + pieczenie), lecz można przygotować ich od razu kilka blach i zwyczajnie zajadać je nawet przez kilka dni albo po prostu zamrozić. 

Składniki na około 10 średnich kotletów:

  • 2 szklanki marchewki startej na drobnych oczkach
  • 1–1½ szklanki ugotowanej białej fasoli (lub 1 puszka)
  • ½–1 szklanki ugotowanej (na sypko) kaszy jaglanej
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • ¼ szklanki oleju
  • ½ szklanki bułki tartej (lub zmielonych płatków owsianych)
  • 1 łyżka nasion słonecznika (opcjonalnie)
  • 1 mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • odrobina startego imbiru
  • 1 łyżeczka papryki wędzonej (lub zwykłej ostrej)
  • ½ łyżeczki mielonej kolendry
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

1. Marchew obierz i zetrzyj na tarce na małych oczkach, przełóż do większej miski.

2. Fasolę zmiksuj razem z olejem, posiekaną cebulą, czosnkiem oraz imbirem.

3. Pastę fasolową przełóż do startej marchewki, dodaj przyprawy, ugotowaną na sypko kaszę, bułkę tartą (lub płatki owsiane) oraz podprażony słonecznik i dokładnie wymieszaj do połączenia się składników.

5. Piekarnik nagrzej na 220°C, a kotlety formuj zwilżonymi dłońmi i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz przez około 30–40 minut, a w połowie czasu delikatnie obróć na drugą stronę podważając je łopatką. Na koniec włącz funkcję termoobiegu, by kotlety były ekstrachrupiące. Uważaj jednak, by nie wyschły za bardzo. Smacznego!

Zadanie wykonane? Wypełnij >FORMULARZ PODSUMOWYWUJĄCY ZADANIE< dzięki któremu będziemy wiedziały jak Ci poszło

Treść na tej stronie została sprawdzona pod kątem merytorycznym przez koordynatorki programów edukacji klimatycznej i ekologicznej z Centrum Edukacji Obywatelskiej.